Analityk internetowy – kim jest, co robi i ile zarabia

dlaczego warto być analitykiem

Czym zajmuje się analityk internetowy, co musi umieć i dlaczego to całkiem fajna praca? W tym wpisie dzielę się przemyśleniami i doświadczeniami z pracy analityka webowego.

Ze specjalną dedykacją dla osób, które pytają ”Czym właściwie się zajmujesz?”. Tutaj znajdziecie kompleksową odpowiedź 🙂

Czym zajmuje się analityk internetowy

Większość biznesów ma stronę www. Dobrze byłoby wiedzieć, co się na niej dzieje. Dlatego analityk internetowy to coraz popularniejsza profesja.

Wbrew pozorom, w tej pracy nie chodzi o generowanie raportów czy wyciąganie statystyk z narzędzi. Te działania nie wnoszą wartości dla biznesu.

Finalnym celem pracy analityka jest rekomendowanie działań biznesowych na podstawie danych. Analityk internetowy pomaga w podejmowaniu decyzji o tym:

  • W które kanały marketingowe inwestować
  • Jakie sekcje strony www przebudować (i w jaki sposób)
  • Jakie treści publikować na blogu
  • W jaki sposób najskuteczniej generować leady
  • Jaki lejek zakupowy stosować
  • Jakie promocje stosować w sklepie internetowym
  • Które produkty promować w płatnych kanałach

Aby wyciągać trafne wnioski z danych, trzeba najpierw przygotować sobie pod to grunt. Dlatego w pracy analityka można wyróżnić 4 kluczowe obszary.

#1: Wdrażanie narzędzi analitycznych

Najpierw trzeba mieć co analizować. Dlatego w pierwszej kolejności analityk musi zadbać o zbieranie danych ze strony internetowej.

Google Analytics

Standardem w Polsce jest Google Analytics. To dość powszechnie rozpoznawane narzędzie i to jego wdrażaniem najczęściej zajmuje się analityk webowy.

Umieszczenie podstawowego kodu śledzącego na stronie to za mało. Analityk musi też skonfigurować dodatkowe ustawienia w panelu Analyticsa (jak filtry, cele, moduł e-commerce, wyszukiwanie w witrynie, integracje z Search Console etc.).

Google Analytics ma to do siebie, że zwykle jego wdrożenie jest skopane. Wtedy analityk musi zrobić audyt Analyticsa.

Google Tag Manager

Konfiguracja ustawień w panelu Google Analytics to nie koniec. Fajnie byłoby przecież wiedzieć:

  • W co klikają użytkownicy
  • Czy wypełniają formularze kontaktowe
  • Jak daleko przewijają stronę
  • Czy uciekają przez linki do innych witryn
  • Czy korzystają z filtrów w sklepie internetowym

I tak dalej.

Dodanie śledzenia tych interakcji najpierw trzeba zaplanować. A później przypilnować ich wdrożenia.

Analityk może przygotować odpowiednie kody i przesłać je do programistów. To teoretycznie mniej pracy, ale dłuższy czas oczekiwania na realizację.

Drugi sposób to korzystanie z Google Tag Manager. Opanowanie tego narzędzia w zakresie podstawowym jest dość proste, ale już wykorzystanie jego zaawansowanych mocy wymaga niezłej znajomości HTML, CSS i JavaScriptu.

google tag manager

Oczywiście Google Analytics, czy też inne narzędzia tej klasy (jak Piwik czy Omniture) to nie wszystko.

Dodatkowych narzędzi analitycznych jest sporo:

  • Heatmapy i clickmapy
  • Ankiety na stronie
  • Nagrania sesji użytkowników

To też przydatne dane do analiz. I trzeba skonfigurować ich kolekcjonowanie.

#2: Konfiguracja raportowania

Aby usprawnić wyciąganie danych do analiz, analityk powinien skonfigurować odpowiednie raporty. A najlepiej je zautomatyzować.

To wymaga nieco abstrakcyjnego myślenia.

  • Jaki raport dałby mi przydatne informacje?
  • Gdzie mogę zaoszczędzić czas?
  • Co się da zautomatyzować?
  • Jakie narzędzia dostępne na rynku mi w tym pomogą?

Analityk internetowy tworzy nie tylko surowe, tabelkowe raporty w Google Analytics czy Excelu. Częścią pracy analityka jest też budowanie dashboardów.

dashboard w google data studio

To wizualna prezentacja danych z wykorzystaniem różnych wykresów, kolorków i takich tam 🙂 Przyspiesza analizę trendów. Pozwala łatwiej zrozumieć dane.

Dashboardy zbierają też w jednym miejscu wszystkie kluczowe dla biznesu metryki (jak przychody, ruch na stronie, współczynnik konwersji itp.). Zamiast “grzebać” codziennie w narzędziu, odpalasz dashboard i gotowe.

#3: Analiza danych

Kluczem do analizy danych jest odrzucenie nieistotnych informacji. W samym Google Analytics dostępnych jest kilkaset predefiniowanych raportów, wymiarów i metryk.

Większość danych nie ma żadnej wartości.

Gdybyś chciał przeanalizować wszystko, to zabrakłoby Ci czasu.

Analityk musi stale pytać: co przeanalizować, a co zignorować?

Segmentacja, szukanie problemów ze stroną na przecięciu kilku różnych wymiarów, szukanie tych 20% aktywności marketingowych, które dają 80% efektów. To cel analizy.

lejek konwersji przykład

Prosta analiza ścieżki składania zamówienia. Widać jak na dłoni, gdzie „ucieka” najwięcej potencjalnych klientów.

 

Ciemna strona analizy danych? Większość czasu trzeba spędzić na wyciągnięciu i obróbce surowych danych. To żmudne. 20-30% czasu to faktyczna analiza i stawianie rekomendacji działań.

Im skuteczniej skonfigurowane raportowanie i dashboardy, tym mniej pracy z obróbką danych. “Więcej potu na treningu, mniej krwi w ringu”. Chyba tak to szło.

#4: Prezentacja rekomendacji działań

Nawet najlepsza analiza niczego w firmie nie zmieni, jeśli analityk zatrzyma ją dla siebie.

Niestety, często efektem długich analiz jest raport w PDF, który ląduje na mailu managera. A ten nigdy go dokładnie nie czyta, bo nie ma czasu i energii.

Miękki aspekt pracy analityka jest moim zdaniem niedoceniany.

Skupiamy się na rozwijaniu twardych umiejętności (JavaScript, R, konfigurowanie Analyticsa), a w kluczowym momencie – gdy trzeba kogoś przekonać do zmiany kierunku działań – mówimy: “raport wysłałem na maila, tam wszystko jest”.

Raport na mailu zniknie w gąszczu innych, pilnych wiadomości.

Skuteczny analityk o tym wie. Rozumie, że prezentowanie wniosków z analiz jest kluczowe.

Prezentowanie rekomendacji to spoiwo między analityką a marketingiem / sprzedażą / rozwojem produktu. Bez niego praca analityka traci na znaczeniu.

prezentowanie na whiteboardzie

Wizualizacje danych (wspomniane wyżej) są nieocenione przy komunikacji z resztą zespołu.

Zamiast męczyć ludzi tabelkami, analityk może pokazać kilka wykresów. Zespół o wiele łatwiej zrozumie wtedy, co wynika z danych.

Umiejętności analityka internetowego

Techniczne, twarde umiejętności to fundament sprawnego analityka.

Konkretne umiejętności potrzebne w pracy analityka webowego to:

  • JavaScript – jeśli chcesz wdrażać coś więcej, niż kod odsłony Google Analytics, to musisz umieć chociaż podstawy JS. Konieczne, aby pracować przy skomplikowanych, dużych projektach (i zarabiać lepszą kasę 😉
  • HTML / CSS – analityk musi rozumieć, w jaki sposób zbudowana jest strona internetowa. Inaczej trudno będzie mu samodzielnie wdrożyć narzędzie analityczne.
  • SQL – bazy danych to ocean przydatnych informacji. Umiejętność ich przy pomocy zapytań poszerza analitykowi możliwości analizy.
  • Python + R – do zaawansowanej obróbki dużych zbiorów danych i tworzenia wizualizacji / dashboardów.

Do tego oczywiście dochodzą umiejętności analizy danych.

Ważne! Nie musisz ogarniać wszystkiego na poziomie mistrzowskim. Istnieją analitycy specjalizujący się we wdrożeniach (HTML, CSS, JS). Inni uwielbiają dashboardy i wizualizację danych (Google Data Studio, SQL, Python i R).

kod na ekranie

Jeszcze inni – tak jak ja – skupiają się na optymalizacji konwersji, czyli szukaniu w danych potencjalnych usprawnień w UX, copy i designie strony internetowej, reklam czy mailingów.

Przyznaję się bez bicia, że totalnie nie ogarniam Pythona i R. Mimo tego nie narzekam na liczbę zleceń czy zarobki.

Fakt – im więcej potrafi analityk, tym bardziej jest uniwersalny. Ale można zacząć powoli i stopniowo dokładać kolejne umiejętności.

W zasadzie to inaczej się nie da, bo musiałbyś przez 3 lata się uczyć, zanim podejmiesz pierwszą pracę. A w międzyczasie z czegoś trzeba żyć 😉

Obok technologii, potrzebna jest też znajomość narzędzi:

  • Excel na poziomie zaawansowanym
  • Google Analytics
  • Google Tag Manager
  • Narzędzia do heatmap (Hotjar, Smartlook, CrazyEgg i tym podobne)
  • Google Data Studio / Tableau / Qlikview (budowanie dasbhoardów)
  • Wtyczki do Chrome: GA Debugger, Facebook Pixel Helper, Google Tag Assistant,

To oczywiście podstawa. Przydatnych narzędzi czy wtyczek do przeglądarek jest o wiele więcej.

Dlaczego warto być analitykiem internetowym

Popchnąłem moją karierę na ścieżkę analityczną 5 lat temu. To była świetna decyzja.

Dlaczego? Trzy powody:

  1. Dużo ofert pracy i niezłe perspektywy. Sprawdziłem LinkedIn dla frazy “web analyst”.

    W Polsce jest tylko 50 ofert (uwzględniając też frazę “analityk internetowy”).



    Ale już w całej Unii Europejskiej jest ich 4 171 (!), z czego 3 270 w Wielkiej Brytanii (gdzie wystarczy znajomość angielskiego, która w Polsce jest na dobrym poziomie).


    Polski rynek jest więc w tyle w porównaniu do najbardziej rozwiniętych rynków. Trendy z zachodu prędzej czy później do nas docierają.

    Można założyć, że popyt na analityków webowych w Polsce wzrośnie w kolejnych latach.

    Warto więc już teraz zdobyć doświadczenie i umiejętności. Przygotować się na – prawdopodobnie nadchodzący – lepszy okres.

  2. Atrakcyjne zarobki. W Warszawie analityk internetowy z 2-3 letnim stażem spokojnie dostanie 6 000 – 8 000 zł na rękę. Mnie po 4 latach doświadczenia zdarzyło się otrzymać oferty za 12 000 zł na rękę (oferty od headhunterów, bez aktywnego szukania pracy).

    Ile zarabia analityk internetowy za granicą? Dla specjalisty roczne zarobki brutto to okolice:
    – 35 000£ w Londynie
    – 40 000€ w Berlinie
    – 30 000€ w Barcelonie

    Nie robiłem dokładnej analizy – to moje wnioski “na oko” po obejrzeniu w ostatnich latach czegoś w okolicach 150 ogłoszeń.

    Kalkulatory to wyliczania kwot “na rękę”:
    Niemcy
    Wielka Brytania
    Hiszpania
  3. Wygodna praca. Jeśli jesteś copywriterem, grafikiem czy content marketerem, to łatwo się do Ciebie “przyczepić”.

    “Tu bym dał inne słowo, ten przycisk trochę większy, a ten zielony to w ogóle mi się nie podoba” – taki feedback brzmi znajomo?

    Analityk go nie usłyszy. Efekty pracy analityka są często zero-jedynkowe – śledzenie albo działa poprawnie, albo nie. Z analizy wynikają konkretne wnioski, albo nie. Test A/B przyniósł wzrost konwersji, albo nie.

    Analitykowi raczej nie grożą wielogodzinne, bezproduktywne dyskusje i “brainstormingi”. Masz siedzieć i robić swoje.

    Nikt Ci raczej nie będzie marudził, że jego zdaniem źle nazwałeś tag w Google Tag Manager. I to jest piękne. Masz (względnie) święty spokój.

Jak zostać analitykiem internetowym

Jeśli masz już doświadczenie w performance marketingu lub programowaniu, to masz spore szanse wskoczyć od razu na poziom specjalisty.

W przeciwnym wypadku karierę analityka internetowego wypadałoby zacząć od stanowiska juniorskiego.

Co trzeba umieć, żeby pracować jako Junior Web Analyst:

  • Google Analytics – raportowanie / analizy
    • Znać na wylot najważniejsze raporty
    • Sprawnie poruszać po interfejsie
    • Opanować podstawy wyrażeń regularnych (RegEx)
    • Tworzenie segmentów zaawansowanych
    • Raporty niestandardowe
    • Rozumieć koncepty wymiaru oraz metryki, a także hita, sesji i użytkownika.
  • Google Analytics – wdrożenia
    • Znajomość popularnych filtrów i sposobu, w jaki modyfikują dane
    • Grupowanie treści
    • Korzystanie z wymiarów niestandardowych
    • Konfigurowanie celów
    • Konfiguracja modułu E-commerce (+ znajomość Ulepszonego E-commerce oraz tego, z czym wiąże się jego wdrożenie)
  • Google Tag Manager
    • Wdrażanie narzędzia
    • Konfiguracja podstawowych Google Analytics (odsłona, zdarzenia)
    • Konfiguracja tagów Google Ads
    • Konfiguracja Pixela Facebooka
  • Excel
  • HTML, CSS, JavaScript – podstawowy zakres

Dobra informacja: większość z tych umiejętności możesz zdobyć samodzielnie i za darmo (lub za niewielką kwotę).

W Internecie istnieje masa blogów, tutoriali wideo czy kursów poświęconych analityce. Większość materiałów jest dostępna po angielsku. Ale jeśli chcesz być dobrym analitykiem internetowym, to musisz znać ten język na sensownym poziomie. Nie ma od tego ucieczki.

“Piaskownice” do nauki analityki:

  • Google Analytics – konto demonstracyjne. Google udostępnia za darmo konto wypełnione danymi. Idealne, aby poznać na wylot interfejs i raporty.
  • Własna strona internetowa – wystarczy postawić bloga na WordPressie. Naucz się na nim wdrażać śledzenie Google Analytics, konfigurować konto, dodawać Google Tag Managera etc. Staraj się coś popsuć 🙂 Wtedy jest mniejsze ryzyko, że w pracy popełnisz podobny błąd.
  • Własny sklep internetowy – aby nauczyć się wdrażać moduł E-commerce, najłatwiej jest postawić sklep na Woocommerce. Jest darmowy i szybki w instalacji. Dalej możesz się bawić na podstawie tutoriali i artykułów z sieci.

Blogi o analityce:

Kursy online z analityki:

Książki o analityce internetowej:

Podsumowanie

Zaryzykuję stwierdzenie, że analityk internetowy to profesja z dobrymi widokami na przyszłość.

Już teraz w Polsce (gdzie jesteśmy kilka lat za zachodem Europy czy USA) pojawiają się ciekawe i dobrze płatne oferty pracy. Zapotrzebowanie na analityków rośnie i będzie rosnąć. Brakuje za to specjalistów.

Jeśli myślisz nad zmianą swojej kariery, to analityk webowy może być niezłym wyborem.

Mam nadzieję, że ten artykuł pomógł Ci zrozumieć, z czym wiąże się ten zawód i gdzie zacząć, aby się go nauczyć.

Na pytania chętnie odpowiem w komentarzach.


Posted by

Uczę jak analizować dane, aby poprawić UX serwisu i "wycisnąć" więcej konwersji z tego samego ruchu. Od 4 lat pomagam firmom wdrażać Google Analytics oraz optymalizować konwersję.

4 comments Write a comment

  1. Hej,

    1) Czy tę pracę da się wykonywać zdalnie? A jeśli nie to jaki zakres jest niezbędny face-to-face z Twojego doświadczenia.
    2) Jakiego typu są klienci, z racji tego, że zawód jest stosunkowo nowy, to pewnie duże korporacje. Przynajmniej tak wywnioskowałem z tekstu. A może się mylę?

    • 1) Jak najbardziej można zdalnie.
      2) Od sasa do lasa. Duże korporacje często mają swoje wewnętrzne działy analityczne. Osobiście preferuję pracę z firmami z sektora MSP ze względu na krótsze procesy decyzyjne i szybsze tempo wdrażania rekomendacji.

  2. Dzięki za odpowiedź
    1) A miałeś zlecenia od np. blogerów lub tego typu osób (zarabiających będąc sami swoim produktem/marką)?
    2) MSP to szerokie pojęcie, jesteś w stanie oszacować kiedy zaczyna u przedsiębiorców kiełkować myśl typu „zatrudnię analityka” zamiast zostawić jak jest lub zrobić to samemu lub poprosić syna znajomego?

    • 1) Niezbyt. Jeśli już, to drobna pomoc przy konfiguracji GA / rozwiązaniu specyficznych problemów.

      2) Ciężko powiedzieć. To indywidualna kwestia, ja nie znalazłem na to jeszcze reguły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.