M-commerce – co to jest i czym się różni od e-commerce?


M-commerce (skrót od Mobile Commerce) to ta część handlu internetowego, która odbywa się na urządzeniach mobilnych. Chociaż jest to fragment e-commerce, to reguły gry są w nim nieco inne.

Co to jest m commerce?

M-commerce to inaczej handel elektroniczny na urządzeniach mobilnych. Chodzi tu więc o transakcje realizowane za pośrednictwem smartfona lub tabletu.

Sprzedaż na mobile to już nie nowinka, ale wręcz konieczność, bo większość ruchu w Internecie odbywa się dziś na smartfonach (53.3% w 2019 roku według Broadbandsearch.net).

Udział urządzeń mobilnych w handlu internetowym jest wysoki pod kątem ruchu, ale zdecydowanie odstaje od komputerów w zakresie generowania sprzedaży. Prowadzi to do efektu zwanego “mobile commerce gap”.

Powodem jest stosunkowo niski współczynnik konwersji w m-commerce. Oczywiście waha się on w zależności od branży czy nawet konkretnego sklepu internetowego, ale średnia oscyluje w okolicach 1.53%, czyli niemal 3x mniej niż 4.14% na komputerach (dane z portalu Statista).

Czym m-commerce różni się od e-commerce?

M-commerce w zasadzie zawiera się w szerszym pojęciu, jakim jest e-commerce (handel elektroniczny). Mobile commerce to wydzielona cześć ”ikomersu”, dotycząca tylko i wyłącznie zakupów dokonywanych na smartfonach i tabletach.

Skąd taki podział? Cóż, ze względu na zdecydowanie mniejszy ekran i inny sposób korzystania z urządzeniach, do handlu internetowego przez smartfony podejść trzeba nieco inaczej.

Na urządzeniach mobilnych użytkownik może dokonać zakupu poprzez stronę internetową lub przez aplikację mobilną. Ta druga daje zdecydowanie szersze możliwości pod kątem wykorzystania różnych funkcjonalności typowych dla smartfona (skanowanie kodów QR, korzystanie z aparatu i kamery), ale też pod kątem śledzenia zachowań użytkownika i personalizacji wyświetlanych produktów czy promocji.

Warto pamiętać, że w aplikacji mobilnej użytkownik zwykle pozostaje zalogowany, dzięki czemu można precyzyjnie dopasować do niego ofertę. Takie możliwości są ograniczone w sklepach przeglądarkowych, które stanowią 100% e-commerce na komputerach.

Kolejną istotną kwestią jest interfejs. Strony mobilne sklepów internetowych często są traktowane po macoszemu, jako coś, co trzeba mieć, ale niekoniecznie trzeba sobie zawracać głowę jakością UX. Niestety dzisiaj takie podejście oznacza utratę wielu szans na pozyskanie klienta.

Użytkownicy coraz częściej chcą dokonywać zakupów internetowych na telefonie z poziomu miękkiej kanapy czy w wolnej chwili, na przykład jadąc metrem lub czekając w kolejce. Aby szybko zrealizować taki cel, potrzebują wygodnego interfejsu na mobilnej stronie sklepu. Witryna oferująca po prostu przeskalowaną “w dół” wersję z komputerów to za mało.

Stąd między innymi rosnąca popularność takich trendów, jak mobile-first design. Polega na projektowaniu najpierw wersji mobilnej, a dopiero później poszerzanie jej do wersji na wyższe rozdzielczości, typowe dla laptopów czy komputerów stacjonarnych. W ten sposób łatwiej uzyskać świetne doświadczenie użytkownika na mobile, niż kompresując rozdmuchaną wersję desktopową do małego wyświetlacza smartfona.

Dlaczego warto zainwestować w m-commerce?

Przypomnijmy raz jeszcze: współczynnik konwersji dla sklepów internetowych na mobile jest 3x niż, niż na komputerach. A udział ruchu mobilnego stale rośnie. Wniosek? Ten, kto zapewni najlepsze doświadczenie użytkownika w zakupach mobilnych, ten zagarnie większą część rynku.

Rynek e-commerce zmierza coraz mocniej w kierunku zakupów mobilnych, a klienci uwielbiają wygodę. Im prościej i szybciej mogą dokonać potrzebnych transakcji, tym chętniej będą korzystać z danego sklepu internetowego.

Zadbanie o świetny UX mobilny – zarówno na stronie internetowej, jak i w aplikacji mobilnej (jeśli sklep taką posiada lub rozważa jej wprowadzenie) powinno być priorytetem. Zwłaszcza, jeśli Google Analytics pokazuje, że sklep generuje większość ruchu na mobile.

Przesłanką do większej inwestycji w m-commerce jest nawet ostatnia zmiana w Google Analytics. Od teraz nowe usługi są domyślnie tworzone w ramach Google Analytics 4 (wcześniej Google Analytics App + Web) – nowej generacji GA, której główną cechą jest ujednolicenie raportowania dla stron internetowych i aplikacji mobilnych.

Jeśli sklep internetowy charakteryzuje się dużą częstotliwością zakupów, to aplikacja mobilna może być strzałem w dziesiątkę. Zalogowany użytkownik nie musi przechodzić za każdym razem ścieżki składania zamówienia – wszystkie dane są zapisane na jego koncie (adres dostawy, karta płatnicza), więc kolejne transakcje może on finalizować kilkoma “tapnięciami”.

Podsumowując, inwestycja w m-commerce to:

  • Wygodny UX
  • Wyższy współczynnik konwersji
  • Potencjalnie wyższa lojalność klientów
  • Możliwość precyzyjnej personalizacji, co zwiększa średnią wartość koszyka
  • Zmniejszenie liczby porzuconych koszyków przez uproszczenie ścieżki składania zamówienia
  • Łatwiejsze rozwijanie programu lojalnościowego

Użyteczność jest tutaj kluczowa, dlatego w kolejnej sekcji omówimy kilka dobrych praktyk UX dla m-commerce.

M-commerce a User Experience

To teraz kilka dobrych praktyk dla sklepów internetowych na mobile. Poprawiają UX, co z kolei przekłada się zazwyczaj na wyższą konwersję.

Wygodne menu mobilne

Przede wszystkim warto, aby przycisk Menu (często w postaci ikony nazywanej “hamburgerem”) był widoczny i łatwy do znalezienia – najbezpieczniej umieścić go w lewym górnym rogu ekranu.

Menu na całą szerokość ekranu to dobre i wygodne rozwiązanie.

Sama treść menu powinna być dostosowana do typowych ścieżek zakupowych w sklepie. Jeśli jest to przykładowo e-commerce z prezentami, to podzielenie kategorii według przeznaczenia (np. “Dla dziadka”, “Dla dzieci”, etc.) może się okazać lepszym pomysłem, niż podział według typów produktów (np. “Zabawki, Kubki”, etc.).

Wielokrokowy checkout

Tak zwany “one-step-checkout” może się w niektórych przypadkach sprawdzić na komputerach, ale na małych ekranach powoduje, że użytkownik musi przewijać stronę, aby wypełnić wszystkie potrzebne formularze.

Lepszym rozwiązaniem na mobile jest rozbicie ścieżki składania zamówienia na kilka kroków. Idealnie, gdyby wszystkie informacje na danym kroku mieściły się na ekranie bez konieczności przewijania. W ten sposób UX jest wygodniejszy i użytkownik płynnie przejdzie przez finalizację zakupu.

Wyszukiwarka w widocznym miejscu

Niewielki ekran smartfona sprawia, że odszukiwanie produktów wymaga wielu “tapnięć”. Dlatego spora część użytkowników chętnie skorzystałaby z wyszukwarki. Dlatego ważne jest, aby umieścić ją w widocznym miejscu w menu.

To nie koniec – wyszukiwarka musi być jeszcze intuicyjna i wygodna. Warto wyświetlać trafne podpowiedzi, co przyspiesza korzystanie ze sklepu – wystarczy, że użytkownik wpisze tylko fragment wyszukiwanej frazy.

Kluczowa jest też kwestia wyników wyszukiwania. Wpisywanie na mobile często kończy się literówkami. Jeśli wyszukiwarka zwraca wyniki tylko przy dokładnym dopasowaniu do frazy, to wyszukiwania z literówkami skończą się pustą stroną wyników. Warto temu zapobiec i tak zbudować wyszukiwarkę, aby inteligentnie dobierała wyświetlane produkty, nawet gdy we wpisanej frazie pojawiły się błędy.

Podsumowanie

M-commerce to nie przyszłość. To teraźniejszość. Przewiduje się, że udział mobile w handlu elektronicznym będzie rosnąć. Aby utrzymać konkurencyjność sklepu internetowego, warto zainwestować w rozwój kanału mobilnego, tak aby zakupy z poziomu smartfona były dla klientów szybkie i wygodne.

Zdjęcie autorstwa cottonbro z Pexels


1 comment

  1. Użytkownicy bardzo często dokonują swoich zakupów przy pomocy urządzeń mobilnych. Bardzo dobrą praktyką będzie zadanie o jak najlepsze dostosowanie tego kanału.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: